Wakacje w Kościelisku – dzień, który wygląda inaczej niż w Zakopanem

01.07.2026

Lipiec w górach zaczyna się wcześnie.

Nie przez budzik.

Tylko przez światło.

W Kościelisko poranki wpadają do pokoju szybciej niż my zdążymy się obudzić.

I często słyszę później od Gości:

„Nie pamiętam, kiedy tak spokojnie zaczęliśmy dzień”.

Poranek, który nie goni

Najpierw schodzą dzieci.

Zawsze pierwsze.

Jeszcze trochę zaspane, ale już z jednym pytaniem:

„Czy są gofry?”

Jan już jest w kuchni.

Gofry się robią, racuchy też.

Zapach idzie po całym domu.

I zanim wszyscy usiądą, już wiadomo, że śniadanie się przeciągnie.

Śniadanie, które zamienia się w plan dnia

W dużych hotelach w Zakopane śniadanie to często szybki start.

U nas jest inaczej.

Tu Goście siedzą długo.

Rozmawiają. Śmieją się. Patrzą na góry.

A potem ktoś mówi:
„To co dziś robimy?”

I bardzo często odpowiedź brzmi:
„Może nic wielkiego”.

Kościelisko daje coś, czego nie widać w folderach

Bo wakacje nie zawsze muszą być „atrakcyjne”.

Czasem wystarczy:

  • spacer
  • kawa na tarasie
  • widok na Giewont

I to naprawdę wystarcza.

Dzieci mają swój plan

W lipcu najpiękniejsze jest to, że dzieci same znajdują sobie zajęcie.

Najpierw śniadanie.

Potem:

  • plac zabaw
  • ogród
  • domek
  • huśtawki

I nagle znikają.

A rodzice mówią:
„To chyba pierwszy raz, kiedy naprawdę odpoczywamy”.

A Zakopane?

Moi Goście często jadą tam na chwilę.

Zobaczyć. Przejść się. Zjeść coś.

Ale wracają i mówią:
„Dobrze, że mieszkamy tutaj”.

Bo Kościelisko po prostu daje oddech.

Popołudnia, które nie mają planu

Czasem ktoś idzie do Dolina Kościeliska

Czasem tylko spaceruje pod Reglami.

A czasem… nigdzie.

I to też jest dobre.

Wieczór przy grillu

W lipcu często kończymy dzień w ogrodzie.

Ktoś siada na ławce.
Dzieci jeszcze biegają.
Ktoś rozpala grilla.

Nie ma animacji.

Ale jest życie.

Jako właścicielka widzę jedną rzecz

Ludzie przyjeżdżają do Zakopanego „coś zobaczyć”.

A do Kościeliska przyjeżdżają… odpocząć.

I w lipcu widać to najbardziej.

Jeśli planujesz wakacje w górach i zastanawiasz się, gdzie je spędzić…

to powiem tylko tyle:

czasem najlepsze wakacje to te, które nie są przeładowane.

A tylko dobrze przeżyte.

Basia 💛