Wakacje w Kościelisku – dzień, który wygląda inaczej niż w Zakopanem
Lipiec w górach zaczyna się wcześnie.
Nie przez budzik.
Tylko przez światło.
W Kościelisko poranki wpadają do pokoju szybciej niż my zdążymy się obudzić.
I często słyszę później od Gości:
„Nie pamiętam, kiedy tak spokojnie zaczęliśmy dzień”.
Poranek, który nie goni
Najpierw schodzą dzieci.
Zawsze pierwsze.
Jeszcze trochę zaspane, ale już z jednym pytaniem:
„Czy są gofry?”
Jan już jest w kuchni.
Gofry się robią, racuchy też.
Zapach idzie po całym domu.
I zanim wszyscy usiądą, już wiadomo, że śniadanie się przeciągnie.
Śniadanie, które zamienia się w plan dnia
W dużych hotelach w Zakopane śniadanie to często szybki start.
U nas jest inaczej.
Tu Goście siedzą długo.
Rozmawiają. Śmieją się. Patrzą na góry.
A potem ktoś mówi:
„To co dziś robimy?”
I bardzo często odpowiedź brzmi:
„Może nic wielkiego”.
Kościelisko daje coś, czego nie widać w folderach
Bo wakacje nie zawsze muszą być „atrakcyjne”.
Czasem wystarczy:
- spacer
- kawa na tarasie
- widok na Giewont
I to naprawdę wystarcza.
Dzieci mają swój plan
W lipcu najpiękniejsze jest to, że dzieci same znajdują sobie zajęcie.
Najpierw śniadanie.
Potem:
- plac zabaw
- ogród
- domek
- huśtawki
I nagle znikają.
A rodzice mówią:
„To chyba pierwszy raz, kiedy naprawdę odpoczywamy”.
A Zakopane?
Moi Goście często jadą tam na chwilę.
Zobaczyć. Przejść się. Zjeść coś.
Ale wracają i mówią:
„Dobrze, że mieszkamy tutaj”.
Bo Kościelisko po prostu daje oddech.
Popołudnia, które nie mają planu
Czasem ktoś idzie do Dolina Kościeliska
Czasem tylko spaceruje pod Reglami.
A czasem… nigdzie.
I to też jest dobre.
Wieczór przy grillu
W lipcu często kończymy dzień w ogrodzie.
Ktoś siada na ławce.
Dzieci jeszcze biegają.
Ktoś rozpala grilla.
Nie ma animacji.
Ale jest życie.
Jako właścicielka widzę jedną rzecz
Ludzie przyjeżdżają do Zakopanego „coś zobaczyć”.
A do Kościeliska przyjeżdżają… odpocząć.
I w lipcu widać to najbardziej.
Jeśli planujesz wakacje w górach i zastanawiasz się, gdzie je spędzić…
to powiem tylko tyle:
czasem najlepsze wakacje to te, które nie są przeładowane.
A tylko dobrze przeżyte.
Basia 💛