Pokój nr 12 w Kościelisku – dlaczego dzieci nie chcą z niego wychodzić

15.06.2026

Czasem już po wejściu wiem, który pokój będzie „tym ulubionym”.

I bardzo często jest to właśnie pokój nr 12.

W Kościelisko mamy kilka pokoi i każdy jest inny, ale ten jeden ma w sobie coś wyjątkowego.

Zwłaszcza dla dzieci.

I szczerze mówiąc — trochę też dla dorosłych 😊

„Czy my możemy spać tam na górze?”

To pytanie pada zawsze.

Nie „czy pokój się podoba”.

Nie „gdzie położymy walizki”.

Tylko:

„Czy można wejść na to łóżko?”

Bo w pokoju nr 12 jest coś, co od razu przyciąga uwagę.

Łóżko we wnęce.
Takie, na które wchodzi się po drabince.

Trochę jak baza.
Trochę jak tajne miejsce.

Dzieci mają swój świat

I nagle dzieje się coś, co jako właścicielka widzę bardzo często.

Dzieci… znikają.

Siedzą tam u góry:

  • czytają
  • bawią się
  • chowają

A rodzice patrzą i mówią:
„My mamy chwilę ciszy”.

I to jest moment, który bardzo lubię.

Kościelisko zamiast Zakopanego – różnica, którą widać w takich chwilach

Moi Goście często przyjeżdżają najpierw do Zakopane.

Tam jest dużo atrakcji.

Ale tu, w Kościelisko, dzieje się coś innego.

Dzieci nie potrzebują animacji.

Wystarczy im:

  • przestrzeń
  • pomysł
  • i takie miejsce jak to łóżko

Rodzinny pokój, który daje trochę prywatności

Pokój nr 12 bardzo często wybierają rodziny.

Bo każdy ma tu swoją przestrzeń.

Dzieci — swoją „bazę”.
Rodzice — chwilę spokoju.

I nagle wyjazd w góry przestaje być logistyką, a zaczyna być odpoczynkiem.

Jako właścicielka widzę jedną rzecz

Nie zawsze największe wrażenie robi widok.

Czasem robi je detal.

Taki jak to łóżko we wnęce.

Bo to właśnie takie rzeczy Goście zapamiętują najbardziej.

A rano i tak wszyscy schodzą na śniadanie

I wtedy historia się powtarza.

Dzieci pierwsze pytają:
„Czy dziś też będą gofry?”

A Jan już stoi przy gofrownicy.

W Willa Izydor takie poranki to norma.

Jeśli planujesz wyjazd z dziećmi

I zastanawiasz się między Zakopanem a Kościeliskiem… to powiem tylko tyle:

czasem jeden pokój potrafi zmienić cały wyjazd.

A pokój nr 12 robi to zaskakująco często.

Basia 💛