Kościelisko z dziećmi – dlaczego rodziny wracają do nas co roku
Kiedy pytam moich Gości, dlaczego wracają do nas z dziećmi, odpowiedzi są bardzo podobne.
I prawie nigdy nie zaczynają się od:
„bo blisko do atrakcji”.
Zaczynają się od czegoś zupełnie innego.
Od spokoju.
W Kościelisko dzieci funkcjonują inaczej niż w Zakopane.
I to widać już pierwszego dnia.
„Mamo, możemy zostać tutaj?”
To zdanie słyszę bardzo często.
Zwłaszcza od dzieci, które trafiają do pokoju nr 12.
Tam jest łóżko we wnęce, na które wchodzi się po drabince.
I nagle:
- robi się baza
- robi się kryjówka
- robi się ich własny świat
A rodzice patrzą i mówią:
„My mamy chwilę dla siebie”.
Dzieci nie potrzebują animacji
W Zakopanem wszystko jest:
- głośniejsze
- bardziej intensywne
- pełne atrakcji
Ale jako właścicielka Willa Izydor widzę jedną rzecz bardzo wyraźnie:
dzieci w Kościelisku nie potrzebują aż tyle.
Bo mają:
- przestrzeń
- ogród
- czas
Kącik zabaw i ogród, który „załatwia wszystko”
W domu mamy kącik zabaw.
Ale prawdziwe życie przenosi się na zewnątrz.
Plac zabaw:
- domek
- zjeżdżalnia
- piaskownica
- huśtawki
I nagle dzieci… znikają.
A rodzice siadają na ławce z kawą i mówią:
„W końcu odpoczywamy”.
Śniadania, które dzieci zapamiętują
Rano zawsze dzieje się to samo.
Dzieci schodzą i pierwsze pytanie brzmi:
„Czy dziś będą gofry?”
Jan już stoi przy gofrownicy.
Są gofry. Są racuchy.
Są też:
- jajka od kur naszego wnuka Franciszka
- swojski twaróg
- moja pasta jajeczna, która znika najszybciej
I często słyszę:
„Tego jest więcej niż w hotelu”.
Ale u nas to nie chodzi o ilość.
Tylko o to, że to jest prawdziwe.
Wieczory, które zostają w pamięci
Po całym dniu dzieci jeszcze mają siłę.
Biegną do ogrodu.
Czasem rozpalamy grill.
Czasem ktoś siedzi na ławce, ktoś się bawi, ktoś patrzy na góry.
Nie ma animacji.
A jednak coś się dzieje.
A gdzie w tym wszystkim Zakopane?
Moi Goście często mówią:
„Byliśmy, zobaczyliśmy… i wróciliśmy tutaj”.
Bo Zakopane jest na chwilę.
A Kościelisko jest na odpoczynek.
Dlaczego rodziny wracają?
Bo dzieci pytają:
„Kiedy znowu tam pojedziemy?”
A rodzice wiedzą, że:
- będą mieli chwilę spokoju
- dzieci będą szczęśliwe
- nikt nie będzie się nudził
I że to wszystko dzieje się naturalnie.
Bez planu.
Jeśli ktoś szuka miejsca w górach, gdzie dzieci mają swoją przestrzeń, a dorośli mogą naprawdę odpocząć…
to Kościelisko daje dokładnie to.
A ja bardzo lubię, kiedy Goście wracają całymi rodzinami.
Basia 💛