Niedziela Palmowa w Kościelisku – jedna z najpiękniejszych tradycji
Są takie dni w roku, kiedy Kościelisko wygląda inaczej niż zwykle.
Cisza jest ta sama. Góry są te same.
A jednak czuć, że dzieje się coś ważnego.
Dla mnie takim dniem jest Niedziela Palmowa.
Poranek, który zaczyna święta
Od rana w Kościelisko widać ludzi z palmami.
Nie takimi kupionymi w sklepie.
Tylko własnoręcznie przygotowanymi.
Kolorowe, wysokie, dopracowane w każdym szczególe.
Każda inna.
Uroczysta msza o 11
Najważniejszym momentem dnia jest uroczysta msza o godzinie 11.
To wtedy wszyscy spotykają się razem.
Z palmami, rodzinami, w świątecznym nastroju.
To nie jest tylko tradycja.
To jest coś, co naprawdę się przeżywa.
Konkurs, na który czekają wszyscy
Po mszy zaczyna się coś, co zawsze przyciąga uwagę — konkurs na najpiękniejszą i największą palmę.
I tutaj naprawdę jest co oglądać.
Palmy są:
- wysokie
- kolorowe
- dopracowane
- robione z ogromnym zaangażowaniem
Czasem aż trudno uwierzyć, ile pracy ktoś włożył w ich przygotowanie.
Co lubię najbardziej
Lubię moment, kiedy wszyscy stoją razem.
Dzieci, dorośli, starsi.
Każdy ze swoją palmą.
I nikt się nie spieszy.
Zakopane i Kościelisko – dwie różne Niedziele Palmowe
Zakopane też świętuje.
Ale tu, w Kościelisku, wszystko jest bardziej lokalne.
Bliższe.
Bardziej prawdziwe.
Jako właścicielka widzę coś jeszcze
Moi Goście często mówią:
„Nie wiedzieliśmy, że to tak wygląda”.
I są zaskoczeni.
Bo trafiają nie tylko w góry.
Ale też w tradycję, która wciąż żyje.
Jeśli ktoś będzie wtedy w górach
Warto przyjechać do Kościelisko właśnie w Niedzielę Palmową.
Nie dla atrakcji.
Dla doświadczenia. To jeden z tych dni, które zostają w pamięci na długo.
Basia 💛