Janusz. Człowiek, który ciągle coś buduje

24.06.2026

Są ludzie, którzy po pracy siadają i odpoczywają.

A mój Janusz?
Najczęściej znika do garażu 😊

I już wiadomo, że za chwilę znowu powstanie coś z drewna.

Raz robi leżaki.

Raz domek dla dzieci.

Raz karmnik.

Potem króliki wielkanocne.

Choinki na święta.

A czasem bierze kawałek drewna i mówi tylko:
„Mam pomysł”.

I wtedy najlepiej dać mu działać 😄

W naszym domu bardzo dużo rzeczy zrobił właśnie on.

Ręcznie.

Powoli.

Po swojemu.

Dlatego ten dom też ma taki klimat.

Nie jest „idealny hotelowo”.

Jest prawdziwy.

Po śniadaniach bywa różnie.

Czasem jedzie po zaopatrzenie.

Czasem pomaga mi w kuchni.

A czasem od rana coś piłuje, maluje albo skręca.

I szczerze?
Chyba nie umiałby inaczej 😊

No i jest jeszcze ta druga strona Janusza 🤠

Kapelusz.

Muzyka.

Wieczory przy grillu.

Góralska kapela.

I ten jego humor, który chyba udziela się wszystkim wokół.

Prowadzenie takiego domu to dużo pracy.

Czasem człowiek pada ze zmęczenia.

Ale później ktoś wyjeżdżając mówi:
„Tu jest jak u rodziny”.

I wtedy wiemy, że było warto 💛

No i prawda jest taka —
bez Janusza
Willa Izydor
nie byłaby tym samym miejscem 😊

Basia